agentka Jej Kuchennej Mości
Durszlak.pl
my foodgawker gallery
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria> Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
czwartek, 27 października 2011
Calzone z serem paneer

calzone z paneerem

Bardzo lubimy z Konradem zarówno kuchnię włoską, jak i indyjską, więc kiedy zobaczyłam na tym blogu przepis na calzone z serem paneer bardzo spodobało mi się to połączenie. Dodatkowo zachęciło mnie to, że ciasto robi się z mąki pełnoziarnistej. Do tego szpinak, paneer, garam masala i kolendra i mamy zdrowy włosko - indyjski obiad o intrygującym smaku :) Polecam !

Składniki:

ciasto:

  • 1,5 szklanki mąki razowej
  • 1/2 szklanki mąki zwykłej
  • 3/4 szklanki letniego mleka
  • 1,5 łyżeczki suszonych drożdży
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • oliwa

farsz:

  • 1 średnia cebula, posiekana
  • łyżka oleju
  • 1 średni pomidor, pokrojony
  • 300 g szpinaku
  • ok. 250 g sera paneer pokrojonego w drobną kostkę
  • 1/2 łyżeczki pasty imbirowej
  • 1/2 łyżeczki pasty czosnkowej
  • 2 łyżki keczupu
  • 1 łyżeczka kolendry mielonej
  • 1/2 łyżeczki garam masali
  • 1/2 łyżeczki chilli
  • 2 łyżeczki suszonych liści kozieradki, pokruszonych
  • 2 łyżki jogurtu
  • 2 łyżki mleka lub śmietanki
  • sól do smaku

Wykonanie:

ciasto: Drożdże, cukier i sól rozpuszczamy w mleku, odstawiamy na ok. 10 minut aż drożdże zaczną pracować. Mąkę razową mieszamy ze zwykłą. W środku robimy wgłębienie i wlewamy mleko z drożdżami. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto, w razie potrzeby dodając więcej mąki. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny aż ciasto podwoi objętość. 

farsz: cebulę i sól podsmażamy na oleju aż zmięknie i zacznie się robić brązowa. Dodajemy pomidora, pastę czosnkową i imbirową, chilli, garam masalę i kolendrę i mieszamy. Dodajemy szpinak i mieszamy aż liście zmiękną i dobrze wymieszają się z resztą. Dodajemy jogurt, gotujemy mieszając ok. 2 minuty. Dodajemy keczup i paneer i gotujemy jeszcze ok. 4-5 minut. Dodajemy liście kozieradki i mieszamy. Dodajemy śmietankę, mieszamy i zdejmujemy z ognia. 

Ciasto zagniatamy, żeby pozbyć się nadmiaru powietrza, dzielimy je na 4 równe części. Każdą rozwałkowujemy na cienki okrągły placek. Na połowę nakładamy 1/4 farszu, brzegi smarujemy wodą i sklejamy dokładnie formując pieroga. Nakłuwamy u góry, żeby pozbyć się powietrza ze środka. 

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 205°C przez ok. 20 minut. 

Smacznego !

czwartek, 29 września 2011
Tahczin

tadżin

Przepis na tahczin zaczerpnęłam z książki Woda różna i chleb na sodzie Marshy Mehran. To kontynuacja Zupy z granatów i podobnie jak w tej pierwszej i tutaj znajdziemy przepisy na dania kuchni irańskiej. Kusiły mnie te przepisy zawsze ale dopiero teraz zdecydowałam się wykorzystać pierwszy z nich. Z powodzeniem. Tahczin to nazwa glinianego naczynia służącego do zapiekania. Takim nie dysponuję, więc użyłam naczynia żaroodpornego. Jeśli zdecydujecie się na zrobienie tej potrawy, to użyjcie naprawdę dużego naczynia, bo z tej porcji wychodzi go sporo. Sporo dobrego, bo tahczin jest pyszny :) Nie ma w nim wielu przypraw, ale bardzo ciekawie smakuje z dodatkiem miodu i migdałów. Polecam :)

Składniki:

  • 6 szklanek wody
  • 3 szklanki ryżu basmati
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 niezbyt duże cebule
  • 1 kg filetów z piersi kurczaka
  • 150 g szpinaku
  • 6 jajek
  • 1 szklanka jogurtu greckiego
  • woda szafranowa (3 nitki szafranu rozpuszczone w 6 łyżkach gorącej wody) 
  • sól, pieprz
  • niepełna szklanka posiekanych migdałów1
  • niepełna szklanka miodu

Wykonanie:

Wodę z dodatkiem soli gotujemy w dużym garnku, po zagotowaniu dodajemy ryż i gotujemy aż zmięknie. Odsączamy i odstawiamy. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę, kurczaka i połowę wody szafranowej. Smażymy przez 15 minut mieszając, po czym dodajemy szpinak i podsmażamy jeszcze 5 minut. W dużej misce rozbijamy jajka, mieszamy z jogurtem, resztą wody szafranowej, solą i pieprzem. Dodajemy kurczaka ze szpinakiem i wszystko dokładnie mieszamy. Duże naczynie żaroodporne smarujemy oliwą. Wykładamy połowę ryżu, następnie połowę kurczaka, resztę ryżu i resztą kurczaka a na samą górę miód wymieszany z migdałami. Przykrywamy wszystko folią aluminiową i zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 175°C przez 1,5 godziny. Po wyjęciu z piekarnika czekamy 15 minut i zabieramy się do jedzenia albo przykrywamy górę naczynia dużym talerzem lub tacą i odwracamy tahczin na drugą stronę. Przyznaję, że nie zaryzykowałam ;)

Smacznego !

1 Ja potłukłam je w moździerzu.

czwartek, 01 września 2011
Ragù z soczewicy

ragu z soczewicy

Doczytałam się, że w kuchni włoskiej ragù to sos na bazie mięsa, ten można więc uznać za jego wersję wegetariańską. Soczewicy, szczególnie czerwonej używam w kuchni od dawna, więc nie było dla mnie zaskoczeniem jaka jest pyszna (chociaż nie wpadłam wcześniej na połączenie soczewicy z makaronem). Przyznaję za to, że seler naciowy jadłam po raz pierwszy i polubiłam go od pierwszego chrupnięcia :) W oryginalnym przepisie (tutaj) występują pomidory z puszki, ale skoro sezon na pomidory trwa, to postanowiłam dodać świeże, puszkowane pozostawiając na okres zimowy. 

Składniki:

  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 3 marchewki drobno pokrojone
  • 2 cebule drobno pokrojone
  • 3 łodygi selera naciowego pokrojone na kawałki
  • 3 ząbki czosnku zmiażdżone
  • 500 g czerwonej soczewicy
  • 800 g pomidorów obranych ze skóry i pokrojonych na kawałki
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • 2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 3 liście laurowe
  • litr bulionu warzywnego
  • 500 g spaghetti
  • starty parmezan do posypania

Wykonanie:

Cebulę, marchewkę, seler i czosnek podsmażamy na oliwie przez ok. 15 minut aż zmiękną. Dodajemy soczewicę, bulion i pomidory. Gotujemy wszystko ok. 40-50 minut aż soczewica zmięknie i wszystko przybierze konsystencję sosu.1 W razie potrzeby dodajemy więcej wody. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem. 

Spaghetti gotujemy al dente, dodajemy sos i posypujemy wszystko startym serem.

Smacznego !

Ja gotowałam wszystko krócej, bo okazało się, że mój największy rondel jest jednak dość mały i nie starczyło mi już miejsca na dolanie większej ilości wody i podduszenie wszystkiego. Ale czerwona soczewica bardzo szybko mięknie, więc generalnie było ok, może tylko trochę mniej "sosowate" ;) 

piątek, 26 sierpnia 2011
Ciasto z cukinią i marchewką

cukiniowiec

Często szukam inspiracji na stronie foodgawker i czasem zdarza się, że zdjęcie potrawy tak mi się spodoba, że już szykuję się do robienia listy zakupów, ale okazuje się, że przepis jest w jakimś egzotycznym języku i nic z tego. Kiedy jednak zobaczyłam to ciasto cukiniowe i zorientowałam się, że przepis jest po rumuńsku powiedziałam basta i skorzystałam z tłumacza google. Kulawe to tłumaczenie mu wyszło, ale na tyle zrozumiałe, że ciasto się udało ;) Jest pyszne i bardzo delikatne. Ciężko nawet nazwać je ciastem, bo konsystencją bardziej przypomina omlet :) W sezonie świetny sposób na wykorzystanie nadmiaru cukinii. Nie wiem jak smakuje na ciepło, bo zjedliśmy je po wystygnięciu, ale podejrzewam, że nie gorzej niż na zimno. Jeśli ktoś zna rumuński, to tutaj może zapoznać się z oryginalnym przepisem.

P.S. W tle leży kabaczek, nie cukinia ;) Zdjęcia robi Konrad, a dzisiaj zostawiłam go z tym zupełnie samego i okazało się, że ma problemy z rozróżnianiem dyniowatych :D 

Składniki:

  • 5 jajek
  • 110 ml oleju
  • 500 g cukinii (po obraniu i usunięciu pestek moja ważyła 450 g)
  • 1 duża marchewka (moja ważyła ok. 200 g)
  • średnia cebula
  • 120 g sera żółtego
  • 120 g mąki
  • duża łyżka proszku do pieczenia
  • sól
  • pieprz

Wykonanie:

Cukinię i marchewkę ścieramy na łezkach. Cebulę ścieramy na tarce albo drobno kroimy. Jajka mieszamy w misce z olejem, dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia i miksujemy tak, żeby nie było grudek. Przyprawiamy solą i pieprzem, a po wymieszaniu dodajemy odciśnięte z soku cukinię i marchewkę, cebulę i ser. Wszystko dokładnie mieszamy i przekładamy do formy (23x23 cm) wysmarowanej tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 180°C przez ok. 30 minut. 

Smacznego !

środa, 20 lipca 2011
Tort warzywny

tort warzywny

Ostatnio było sporo słodyczy, więc teraz pora na tort, ale warzywny. Jego przygotowanie nie jest czasochłonne ani skomplikowane (nie trzeba przygotowywać ciasta jak w przypadku tarty), gorzej z oczekiwaniem, bo musi spędzić w piekarniku co najmniej 1,5 godziny. Ale warto czekać. Tort prezentuje się świetnie i tak też smakuje :) Przepis pochodzi stąd.

Składniki:

  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 średnia cebula pokrojona na plasterki
  • 240 g pieczarek pokrojonych na plasterki
  • 1 spora cukinia pokrojona na cienkie plasterki
  • 2 czerwone papryki pokrojone na paseczki
  • 240 g serka kremowego
  • 6 dużych jajek
  • 1/4 szklanki tłustej gęstej śmietanki
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 3 łyżki posiekanej świeżej bazylii
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki pieprzu
  • 2 szklanki świeżo startego ementalera

Wykonanie:

Cebulę, pieczarki, cukinię i paprykę podsmażamy na oliwie. Kiedy warzywa puszczą sok dusimy je jeszcze ok. 10 minut. 

W dużej misce miksujemy serek na gładką masę, dodajemy jajka, potem śmietankę, czosnek, bazylię i przyprawy za każdym razem mieszając do połączenia. Następnie dodajemy odcedzone warzywa, a na końcu starty ser i wszystko dokładnie mieszamy. Wlewamy do formy (tortownica 24 cm) wysmarowanej tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia. Z zewnątrz możemy zabezpieczyć tortownicę folią aluminiową, chociaż mi akurat nic nie wyciekło. Pieczemy w temperaturze 180°C przez ok. 1,5 godziny (ja piekłam właśnie tyle) dopóki wszystko się nie zetnie i środek nie będzie się trząsł przy poruszeniu. Po upieczeniu wyciągamy z piekarnika, studzimy ok. 10 minut, po czym wyciągamy tort z formy. Można jeść również na zimno.

Smacznego !