agentka Jej Kuchennej Mości
Durszlak.pl
my foodgawker gallery
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria> Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
piątek, 06 listopada 2015
Wegański serek z nerkowców

serek wegański

Ten wpis dedykujemy Krzysiowi i Ewie :) To dzięki nim rok temu po raz pierwszy skosztowaliśmy tego serka i byliśmy pod wrażeniem jego smaku, konsystencji i faktu, że jest całkowicie wegański. Wtedy też zamarzył nam się wysokoobrotowy blender, któremu ukręcenie takiego smakołyku zabiera maksymalnie 2 minuty. Nie wiem czy da się uzyskać tak kremową konsystencję za pomocą zwykłego blendera, wolałam nie sprawdzać. Teraz już nie muszę, bo również dzięki Krzysiowi i Ewie, sami mamy taki kosmiczny blender i możemy wyczyniać w kuchni różne cuda :) 

Składniki:

  • 1 szklanka nerkowców (namoczonych przez 1 godzinę lub dłużej)1
  • 1/4 szklanki wody
  • 1/4 szklanki płatków drożdżowych
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 1 łyżka musztardy dijon
  • sól i pieprz do smaku2
  • wersja z pomidorami: 1/2 szklanki pomidorów suszonych
  • wersja z oliwkami: 1/2 szklanki zielonych oliwek

Wykonanie:

Wszystkie składniki (w zależności od wybranej wersji z pominięciem oliwek lub pomidorów) wrzucamy do blendera wysokoobrotowego i blendujemy, przy pomocy tampera spychając składniki w kierunku ostrzy, do uzyskania kremowego serka.

Smacznego !

 

1Zamaczam nerkowce wieczorem i robię serek dopiero kolejnego dnia.

2 Nie solę dodatkowo, bo zarówno oliwki, jak i suszone pomidory są wystarczająco słone.

źródło

wtorek, 02 grudnia 2014
Smalec z fasoli

smalec z fasoli

Pierwszej (i mam nadzieję, że jednej z wielu) książki Marty Dymek, autorki bloga Jadłonomia chyba nikomu reklamować nie trzeba, ale jeśli ktoś jeszcze nie zapoznał się z tą pozycją, to gorąco polecam ! Gdybym chciała umieścić na naszym blogu wszystkie przepisy, które mam ochotę wypróbować, to mogłabym zmienić jego nazwę na Jadłonomia 2 ;) Mam na półkach trochę książek kucharskich, ale ta jako jedyna zawładnęła moim sercem (żołądkiem ?) w stu procentach, mam ochotę wypróbować wszystkie smakołyki na raz. Gdybym mogła, to nie wychodziłabym z kuchni ! Wiem, że przepis na ten smalec gości również na blogu, ale dopiero teraz zdecydowałam się na jego zrobienie i już żałuję straconego czasu ;)

Składniki:

  • 1 puszka fasoli lub 1,5 szklanki ugotowanej fasoli
  • 2 cebule
  • 4 suszone śliwki (użyłam wędzonych)
  • 2 liście laurowe
  • 1 ziarno ziela angielskiego
  • 1 ziarno jałowca
  • 1 goździk
  • 1/2 łyżeczki majeranku
  • 1/4 szklanki zimnej wody
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • delikatny olej
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Cebulę kroimy w kostkę, śliwki na małe kawałki. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę, liście laurowe, ziele angielskie, jałowiec i goździk i dusimy na małym ogniu do czasu aż cebula będzie złota. Usuwamy przyprawy.

Fasolę łączymy z majerankiem, sporą szczyptą soli i pieprzu, wodą i sosem sojowym i miksujemy blenderem. Dodajemy cebulę i śliwki i miksujemy jeszcze chwilę na niskich obrotach tak, żeby składniki się połączyły, ale żeby pozostały kawałki cebuli i śliwek. Doprawić solą i pieprzem. Schłodzić.

Smacznego !

źródło: Marta Dymek, Jadłonomia. Kuchnia roślinna

15:58, boregi , inne
Link Komentarze (2) »
piątek, 12 września 2014
Zapiekanka z cukinii z sosem jaglanym

zapiekanka cukiniowa

Oryginalna zapiekanka jest wegańska i z bakłażanami, ale ponieważ cukinia jest chyba jedynym składnikiem, którego nigdy mi w kuchni nie brakuje, to postanowiłam dokonać zamiany, żeby się nie zmarnowała ;p Generalnie wolę bakłażana, ale jeśli z cukinią zapiekanka jest tak pyszna, to już nie mogę doczekać się kiedy zużyję jej zapasy i spróbuję oryginalnej wersji ;) W oryginale bakłażana obsmaża się na patelni grillowej, ale w przypadku cukinii z tego zrezygnowałam.

Składniki:

  • 1 większa cukinia
  • kilka gałązek świeżej bazylii

sos pomidorowy:

  • 1 kg pomidorów
  • 1 cebulka
  • ząbek czosnku
  • szczypta cukru trzcinowego
  • sól i pieprz do smaku
  • oliwa do smażenia

sos jaglany:

  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (niepełne pół suchej)
  • 1/4 szklanki mleka (ja daję ok. 1 szklanki, nawet trochę więcej, żeby sos był bardziej płynny)
  • 2 łyżki płatków drożdżowych
  • 1/4 łyżeczki chili
  • sól, pieprz

Wykonanie:

sos pomidorowy: Pomidory parzymy, zdejmujemy skórę, wyjmujemy gniazda i kroimy na kawałki. Ja rozgniatam je ręką. Cebulkę podsmażamy, dodajemy czosnek, smażymy jeszcze chwilę. Dodajemy pomidory, przyprawy i dusimy aż sos zgęstnieje.

sos jaglany: Wszystkie składniki blendujemy na gładki sos.

Cukinię kroimy cienko na plasterki w poprzek lub na większe plastry wzdłuż. Układamy pierwszą warstwę w formie wysmarowanej tłuszczem, kropimy olejem i solimy. Wylewamy połowę sosu pomidorowego, wykładamy połowę bazylii, przykrywamy połową sosu i powtarzamy czynność z resztą składników. Pieczemy w 180°C przez ok. 40 minut.

Smacznego !

źródło

czwartek, 04 września 2014
Knedle ze śliwkami

knedle

ENGLISH VERSION

Jeszcze niedawno nie przepadałam za domowymi knedlami, przeszkadzał mi wyczuwalny smak ziemniaków w cieście. Kiedy więc Konrad zażyczył sobie kilka dni temu właśnie knedli stwierdziłam, że niestety musi zrobić je sobie sam. O dziwo, nie zrezygnował, tylko zabrał się wczoraj za lepienie. Obserwując jak zagniata ciasto z przerażaniem myślałam o chwili kiedy będę musiała spróbować i udawać, że mi smakuje, żeby nie było mu przykro ;) Ale zdziwiłam się mocno, bo udawać nie musiałam ! Nie wiem czy to kwestia gatunku ziemniaków, czy rzeczywiście tak ważne jest, żeby ugotować je dzień wcześniej, ale ciasto wyszło delikatne, a z dodatkiem jogurtu i cukru knedle smakują wręcz bajecznie ! Jest jeszcze inna możliwość - Konrad powinien częściej gotować ;)

Składniki:

  • 700 g ugotowanych ziemniaków (ważone po ugotowaniu), ugotowanych dzień wcześniej
  • 2 jajka
  • mąka (na oko)
  • kilka śliwek
  • cukier, cynamon
  • jogurt grecki

Wykonanie:

Ziemniaki przeciskamy przez praskę, dodajemy jajka, mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy mąkę i zagniatamy ciasto. Może się trochę kleić. Ogólnie im mniej mąki, tym lepiej, ciasto będzie delikatniejsze. Ciasto dzielimy na ok. 12 części. Każdą formujemy w kulkę, spłaszczamy, umieszczamy w niej wydrylowaną śliwkę (lub pół, w zależności od rozmiaru), posypujemy łyżeczką cukru i szczyptą cynamonu. Zalepiamy. Knedle gotujemy w dużej ilości osolonej wody. Gotujemy jeszcze przez 5 minut od wypłynięcia. Podajemy z jogurtem greckim i cukrem.

Smacznego !

źródło

Tagi: śliwki
06:43, boregi , inne
Link Komentarze (4) »
czwartek, 21 listopada 2013
Witariańskie sushi

witariańskie sushi

ENGLISH VERSION

Jakie są Wasze pierwsze skojarzenia z sushi ? Wodorosty, ryba, ryż ? A gdyby odjąć rybę i ryż ? Oczywiście, że się da ;) Trzeba je tylko czymś zastąpić. Witarianie, szczególnie jeśli są jednocześnie weganami, są bardzo pomysłowi ;) Witarianie nie poddają jedzenia obróbce termicznej, ponieważ niszczy ona enzymy i składniki mineralne. Nie uważam, żeby na dłuższą metę dieta taka była zdrowa (przyznaję też, że nie miałabym na tyle silnej woli, żeby dobrowolnie na takiej diecie wytrwać, uwielbiam zupy, szczególnie zimą ;), ale na pewno warto włączyć witariańskie potrawy do codziennej diety. Jakiś czas temu robiliśmy tartaletki witariańskie, zajadamy się także batonikami na bazie daktyli, które są zdrową alternatywą dla tradycyjnych deserów. Witariańskie sushi możemy przygotować na śniadanie, obiad, czy kolację, albo na spotkanie z przyjaciółmi. Smakowało nawet mojemu tacie, który jest raczej tradycjonalistą jeśli o jedzenie chodzi ;)

Składniki:

  • 200 g nerkowców
  • 600 g kalafiora
  • nori (7-8 arkuszy)
  • chrzan wasabi
  • warzywa (papryka, kalarepa, ogórek kiszony, awokado i co nam jeszcze do głowy przyjdzie, może być kapusta kiszona, chociaż tej opcji nie wypróbowałam ;)
  • sos sojowy (opcjonalnie)

Wykonanie:

Nerkowce miksujemy razem z kalafiorem (surowym), solimy delikatnie, ale niekoniecznie. Masa nie musi być całkiem gładka, ważne, żeby składniki trzymały się razem. W razie gdyby masa była za sucha, możemy dodać trochę wody, ja już nie musiałam. Warzywa kroimy w paseczki.

Arkusz nori kładziemy błyszczącą stroną do dołu. Możemy użyć maty do sushi, ja użyłam maty silikonowej, ale nie używałam jej do zawijania, więc myślę, że również dobrze, można użyć deski. Smarujemy nori chrzanem wasabi (wąski pasek, chrzan jest bardzo ostry), następnie masą z nerkowców i kalafiora na całej powierzchni, poza paskiem o szerokości ok. 2 cm od górnego brzegu. Ok. 6 cm od dolnego brzegu układamy paseczki warzyw i zawijamy rulon. Pusty paseczek nori smarujemy wodą i używamy do "zaklejenia" rulonu. Gotowe rulony wkładamy na kilka godzin do lodówki, żeby nori zmiękły. Po tym czasie kroimy je na plasterki i podajemy z sosem sojowym (pamiętajmy, że jest bardzo słony ;). Jeśli o mnie chodzi, to sushi smakowało mi bardziej bez sosu sojowego, właśnie dlatego, że jest on za słony.

Smacznego !

źródło: Krzysiu :)

środa, 07 sierpnia 2013
Wytrawny tort mediolański

wytrawny tort mediolański

Tort raczej na specjalne okazje, bo jest z nim trochę roboty. Do opiekania papryk proponuję użyć piekarnika, jest to mniej czasochłonne niż w przypadku opiekania nad gazem. Nam smakował bardzo. Nie trzeba ściśle trzymać się przepisu, można poeksperymentować i dodać ulubiony ser czy szynkę, albo zrezygnować z tej akurat warstwy i przygotować tort wegetariański. Na pewno warto zachować warstwę paprykową i szpinakową, chociażby ze względu na kolory ;) Wprawdzie oryginał wygląda jak spod linijki, nasz jest za to bardziej swojski ;)

Składniki:

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego

masa jajeczna:

  • 10 jajek
  • 1 łyżka szczypiorku
  • 1 łyżka pietruszki
  • 2 łyżeczki estragonu1
  • sól i pieprz do smaku
  • 3 łyżki masła

nadzienie:

  • 6 czerwonych papryk2
  • sól i pieprz do smaku
  • 750 g szpinaku
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 łyżka masła
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 200 g sera (użyłam cheddara) pokrojonego na plasterki
  • 200 g szynki pokrojonej w plasterki

ponadto: 1 jajko

Wykonanie:

3/4 ciasta wałkujemy i wykładamy nim spód i brzegi tortownicy (24 cm), przykrywamy i wstawiamy do lodówki. Resztę ciasta rozwałkowujemy na koło, którym przykryjemy wierzch tortu, również przykrywamy i chowamy do lodówki.

Papryki opiekamy nad gazem lub w piekarniku aż skórka sczernieje. Wkładamy opieczone papryki do zamkniętego pojemnika na 20 minut, po czym ściągamy z nich skórkę, kroimy na pół i usuwamy gniazda nasienne.

Szpinak myjemy, blanszujemy, odsączamy i dusimy na maśle przez kilka minut razem z czosnkiem, gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Odstawiamy a po ostygnięciu odciskamy jak najwięcej wody.

Jajka smażymy na maśle razem z posiekanymi ziołami, doprawione solą i pieprzem, ale nie do końca. Jajka powinny być "luźne". Przykrywamy i odstawiamy.

Schłodzone ciasto możemy posypać bułką tartą zanim zaczniemy układać na nim farsz. Szczerze, to myślę, że dużo to nie zmienia, mój tort i tak puścił dużo soków ;)

Układamy warstwy nadzienia:

- połowę jajek

- połowę szpinaku

- połowę szynki

- połowę sera

- całą paprykę

- resztę sera

- resztę szynki

- resztę szpinaku

- resztę jajek.

Przykrywamy tort przygotowanym ciastem francuskim. Smarujemy jajkiem rozkłóconym z niewielką ilością wody i solą, nacinamy promieniście dochodząc do połowy nadzienia.

Pieczemy w 180°C przez 1 godzinę i 10 minut albo do zrumienienia się ciasta. Kroimy dopiero kiedy tort dość mocno ostygnie, na ciepło będzie się "rozlewał".

Smacznego !

źródło

1 Ja dodałam zieleninę, którą akurat dysponowałam, czyli bazylię, oregano i trochę kolendry.

2 Wydawało mi się, że papryki jest za dużo na moją formę i z obawy, że nie wszystko się zmieści ostatecznie użyłam tylko połowy, ale spokojnie zmieściłaby się cała.

piątek, 22 marca 2013
Dip serowo-szpinakowy

dip ze szpinakiemENGLISH VERSION

Ten dip to taka kulinarna rozpusta, szpinak jest dla niepoznaki, że niby zdrowo ;) Lubię jeść zdrowo, ale nie ukrywam, że często łamię się w przypadku słodyczy i takich smakołyków jak ten. Zdjęcia na stronie, na której znalazłam przepis wyglądają tak obłędnie, że przygotowanie tego dipu było jedynie kwestią czasu. I oto jest - smacznego !

Składniki:

  • 1 łyżka oliwy
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 g szpinaku
  • 1/2 szklanki mleka
  • 180 g serka kremowego1
  • 1 łyżeczka tabasco
  • 3/4 szklanki mozzarelli
  • 2 łyżki parmezanu

Wykonanie:

Cebulę podsmażamy na oliwie, dodajemy szpinak i smażymy aż "zwiędnie". Dodajemy wyciśnięty czosnek, odstawiamy. W garnku podgrzewamy razem mleko i serek kremowy, mieszamy trzepaczką do jajek aż serek się rozpuści (trwa to chwilkę). Dodajemy startą mozzarellę2 i parmezan, a na koniec szpinak. Przekładamy wszystko do naczynia żaroodpornego i zapiekamy w 220°C aż ser na wierzchu się zrumieni. Podajemy z grzankami.

1 Użyłam serka Twój Smak.

2 Część mozzarelli możemy zostawić do posypania wierzchu.

źródło

poniedziałek, 21 stycznia 2013
Kotleciki z łososia i ziemniaków

burgery łososiowe

ENGLISH VERSION

Niedzielny spacer po Puszczy Kampinoskiej pobudza apetyt (zwłaszcza jeśli trwa 4 godziny) ale jest taka ładna zima i trzeba z niej korzystać. Oprócz nas-piechurów, mijaliśmy narciarzy, dzieci z sankami, jednego pana konno. Widzieliśmy też 4 sarny ! Po powrocie zabrałam się do przygotowywania kotlecików (ale nie z sarny ;), a Konrad do łupania orzechów, dzięki czemu zaspokoił pierwszy głód i kiedy kotleciki były gotowe mógł je bez drżenia rąk sfotografować :) Ja w tym czasie, nie będę ukrywać, zajmowałam się ich konsumpcją ;p Tak na dobrą sprawę, to można by pominąć etap smażenia, bo składniki są ugotowane już wcześniej i nic nie jest surowe, ale dzięki podsmażeniu kotleciki zyskują złocistą skórkę. Są jednak nadal bardzo delikatne, więc trzeba uważać w czasie przewracania i zdejmowania ich z patelni. Oryginalny przepis mówi o uformowaniu 4 kotletów, ale ja zrobiłam sporo mniejsze i wyszło ich 16.

Składniki:

  • 500 g ziemniaków
  • 500 g filetu z łososia, ugotowanego (w sumie trochę mniej, ja część zjadłam podczas przygotowań, bo nie mogłam się powstrzymać ;)
  • 85 g brokułu
  • pęczek koperku
  • sok z połowy cytryny
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia

Wykonanie:

Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Krótko przed końcem dodajemy podzielony na różyczki brokuł. Odcedzamy i odstawiamy do przestudzenia. Następnie miażdżymy tłuczkiem do ziemniaków, dodajemy koperek, rozdrobnionego łososia (ja "podarłam" go palcami), sok z cytryny i ewentualnie doprawiamy. Mieszamy dokładnie. Formujemy kotleciki i smażymy z obu stron na złoty kolor.

Smacznego !

źródło

wtorek, 21 sierpnia 2012
Frytki

frytki Gordona

ENGLISH VERSION

Bardzo lubię frytki, ale dotąd rzadko je robiłam, bo przerażała mnie ilość oleju, której trzeba użyć do ich smażenia, a także to, że po takim jednorazowym smażeniu trzeba się go pozbyć. Te frytki są świetne, bo oleju używa się w ich przypadku w symbolicznych ilościach, piecze się je w piekarniku po uprzednim zblanszowaniu ziemniaków i są pycha. W przepisie mowa jest o oleju z orzeszków ziemnych i takiego użyłam, bo kupiliśmy kiedyś taki, a teraz nie bardzo wiemy (to znaczy nie wiedzieliśmy do czasu znalezienia tego przepisu ;) co z nim zrobić, ale myślę, że spokojnie można użyć innego.

P.S. Świetnie smakują z tym keczupem ;)

Składniki:

  • ziemniaki
  • olej z orzeszków ziemnych
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Ziemniaki obieramy i kroimy w paseczki. Obgotowujemy we wrzącej wodzie przez ok. 3 minuty, odsączamy. Dodajemy trochę oleju i przyprawy, mieszamy dokładnie tak, żeby obtoczyć frytki i wykładamy na blachę do pieczenia. Wstawiamy do mocno nagrzanego piekarnika (ok. 240°C) i pieczemy przez ok. 20-30 minut. Dobrze jest przemieszać frytki od czasu do czasu. Najlepiej co jakiś czas do nich zaglądać i wyciągnąć kiedy będą upieczone tak, jak lubimy :)

Smacznego !

źródło

piątek, 17 sierpnia 2012
Ketchup domowy

keczup domowy

ENGLISH VERSION

Poza cukinią, którą jemy w najróżniejszej postaci, dojechały do nas także pomidory w dużych ilościach. Obawialiśmy się, że nie damy rady zjeść ich przed wyjazdem na kilkudniowy urlop, więc żeby się nie zmarnowały zrobiłam z nich ketchup. Nie spodziewałam się po nim zbyt wiele, ale efekt jest więcej niż zadowalający ! Pewnie gdyby podliczyć koszt zrobienia takiego domowego ketchupu, to nie byłoby to opłacalne w stosunku do kupnego, ale ten smak i satysfakcja, że zrobiło się go samemu :) Bardzo polecam, tylko mała uwaga co do cukru. Zmniejszyłam jego ilość o połowę, w oryginalnym przepisie było 200 g, ale wydawało mi się, że to trochę za dużo. Najlepiej więc posmakować kiedy wszystkie składniki się połączą i ewentualnie dodać go więcej. Podobnie z solą. I jeszcze jedna uwaga - ten ketchup świetnie smakuje też jako sos do makaronu :) Z tej ilości wychodzą 4 słoiczki po dżemie.

Składniki: 

  • 2 kg pomidorów
  • 4 cebule
  • 250 g selera naciowego
  • 4 ząbki czosnku
  • kilka łyżek oliwy z oliwek
  • sól
  • ½ łyżeczki pieprzu
  • kawałek cynamonu
  • 1 łyżeczka ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka kolendry
  • 200 ml białego octu winnego
  • 100 g cukru trzcinowego1
  • 3 łyżki przecieru pomidorowego (opcjonalnie)
  • ½ łyżeczki sosu tabasco 

Wykonanie:

Pomidory parzymy, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę, odstawiamy. Cebulę kroimy w kostkę, seler w plasterki i dusimy je na oliwie pod przykryciem na małym ogniu przez ok. 5 minut. Dodajemy pokrojony w plasterki czosnek i smażymy jeszcze 5 minut. Dodajemy przyprawy (można na razie pominąć sól i dodać ją dopiero pod koniec z resztą składników, żeby dobrać odpowiednią ilość), mieszamy dokładnie, po czym dodajemy pokrojone pomidory i pozostałe składniki. Gotujemy przez ok. godzinę2 na średnim ogniu aż pomidory mocno zmiękną i wszystko zacznie gęstnieć. Na koniec miksujemy wszystko w blenderze. Przekładamy do słoików, zakręcamy dokładnie i odwracamy do góry dnem. Po „zaciągnięciu” i ostygnięciu przechowujemy w piwnicy lub lodówce.

Smacznego !

1 W przepisie było 200 g, ale jak dla mnie byłoby to zbyt dużo.

2 Jeśli pomidory będą wyjątkowo soczyste, pewnie trzeba będzie przedłużyć ten czas, żeby ketchup nie był zbyt rzadki, ale mi za każdym razem wystarczała godzina.

źródło